Bioenergoterapia w teorii i praktyce


Bioenergoterapia w teorii i praktyce
2017-03-01
Każdy zna ten moment, kiedy przechodzą go dreszcze. Wydarza się w różnych okolicznościach. Muzyka dotyka naszego serca. Film, w którym utożsamiliśmy się z bohaterem, niespodziewanie nas wzrusza. Spojrzenie nieznanej osoby, kuszące czymś więcej, sprawia, że włosy stają nam dęba. To wszystko energia.

Bioenergoterapia w teorii

Fizycy potwierdzają, że materia właściwie nie istnieje. To, co uważamy za stałe, takie nie jest. W atomie niemal 99,999999999999% masy stanowi pustka. Tylko wydaje nam się, że istnieje coś trwałego. Tylko doświadczamy iluzji dotyku. W rzeczywistości świat jest pusty, a my śnimy sen o materii. To prawdziwy przełom: nauka styka się z duchowością.

Prawda nas uwolni

Skoro nie ma materii, oznacza to, że jesteśmy bardziej wolni niż nam się wydawało. Więzienie ciała jest tylko chwilowe. Ból przychodzi i odchodzi. Przemija. Od tego jak doświadczamy wewnętrznie zależy całe nasze życie. Dobrze jest dbać o zdrowie, uprawiać sporty i odpowiednio się odżywiać. Nie zapominajmy jednak o naszej duszy, która również potrzebuje pokarmu. Tylko pokarmem jest uważność.

Bioenergoterapia w praktyce

Kiedyś ludzie wierzyli, że przez kręgosłup płynie subtelna energia zasilająca ciało i ducha. Dlatego właśnie tam umiejscowili czakry, siedem najważniejszych centrów energetycznych. Według dzisiejszej wiedzy, w miejscach, w których tradycyjnie umiejscowione są czakry znajdują się istotne skupiska nerwów. Potwierdza to zasadę, że materia jest energią, a energia materią. Jesteśmy organizmem, całością, czymś śmiertelnym i nieśmiertelnym zarazem. O tym właśnie mówi Bioenergoterapia: jesteśmy jak Biały Lotos, rozkwitający ponad błotnistą wodę. Nasz duch wyłania się z materii, przekraczą ją i zawiera w sobie.

Jeśli rozumiesz, że nie jesteś tylko ciałem, Twoje życie zaczyna nabierać sensu. Tego Ci właśnie życzymy.


Nadesłał:

Daniel Getsiński

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl