Chcemy biegać ekstremalnie


Chcemy biegać ekstremalnie
2015-05-28
Kierat, Rzeźnik Ultra, DyMnO. Brzmi groźnie? To nazwy ultramaratonów, pod którymi kryje się ekstremalny wysiłek, sprawdzian własnych możliwości, ale też coraz popularniejszy sposób na realizację sportowej pasji.

Ruszamy się coraz chętniej. Centrum Badania Opinii Publicznej podaje, że 40 proc. z nas ćwiczy przynajmniej raz w tygodniu. Wiosną widać to szczególnie na miejskich deptakach i ścieżkach rowerowych. Uprawianie sportów biegowych deklaruje niemal 20 proc. Polaków. – To sporo, biorąc pod uwagę, że mowa o niemal 40-milionowym narodzie. Nasze zamiłowanie do ruchu rośnie z roku na rok. Efektem jest większa liczba osób, które pragną sprawdzić swoje możliwości w prawdziwie wymagających dyscyplinach – mówi Grzegorz Łopata, doświadczony biegacz, który w tym roku planuje pobić polski rekord czasu szlaku GR20 na Korsyce. Jedną z takich aktywności są ultramaratony. Szacuje się, że w okresie od 2013 do 2014 roku liczba ich miłośników wzrosła o ponad 40 proc. – wynika z ankiety Magazynu Bieganie.

Boom na ultra

I nic dziwnego. W samym maju tego roku amatorzy biegania na długich dystansach mogą wybierać z ok. 10 imprez krajowych przygotowanych z myślą o nich. To m.in. Kierat, Rzeźnik Ultra i DyMnO. Z kolei w lipcu odbędzie się Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich złożony z siedmiu tras – najdłuższa liczy aż 240 km. – W ostatnich dwóch, trzech latach przybyło biegów na dystansach większych niż przy zwykłym maratonie – ocenia Grzegorz Łopata. – Wiele z nich jest wymagających już przez samą liczbę kilometrów. Te realizowane w górach, to całkiem inna skala trudności. Tam potrzeba długich przygotowań, techniki, stalowej kondycji i psychiki. Należy zwrócić uwagę, że kilka lat temu, kiedy środowisko ultramaratończyków dopiero powstawało, wielu z nich zaczynało od rajdów i biegów na orientację. Dziś nowi entuzjaści rekrutują się przeważnie z biegów ulicznych, ale przeszkody terenowe i spartańskie warunki wciąż przyciągają spore grono ultra biegaczy. Przykładem mogą być takie polskie imprezy, jak popularny Runmageddon czy Run Hunt. Za granicą jeszcze bardziej ekstremalnie prezentują się biegi w stylu Maraton Bajkał, Mount Everest Marathon lub Jungle Marathon, czyli 250 kilometrów przez upał i dżunglę. Przy okazji warto wiedzieć, że zaledwie 4 proc. osób preferujących długie dystanse, deklaruje uprawianie takiej formy biegania od pięciu (lub więcej) lat. 17 proc. stanowią  biegający trzy i cztery lata. Niemal 75 proc. tworzy grupa związana z ultramaratonami od niecałego roku do dwóch lat.

Sprzęt pomaga

Skąd ta popularność? Prócz mody na aktywny tryb życia i szeroki wybór imprez, sporą rolę odgrywa łatwość dostępu do niezbędnego wyposażenia. Odzież techniczną, buty do biegania można kupić nawet w dyskontach. Aplikacje dla biegaczy pomagają dzielić się osiągnięciami w mediach społecznościowych, a nowoczesna elektronika przedłuża naszą zdolność do treningu. – Zapalonego biegacza poznamy już nie tylko po odzieży, obuwiu, ale też latarce czołowej oświetlającej drogę podczas wieczornych treningów – zauważa Weronika Kostrzewska z firmy Mactronic, będącej producentem oświetlenia rowerowego dla biegaczy i partnerem inicjatyw sportowych. – Niektóre modele oświetlenia są nawet specjalnie przystosowane do tego rodzaju aktywności. Posiadają silikonowe wzmocnienia na paskach, zmniejszoną wagę i sportowy design, a wszystko po to, by spełniać oczekiwania biegaczy.

Prognozy

Eksperci szacują, że popularność ultramaratonów i biegów ekstremalnych wciąż będzie rosła. Wystarczy spojrzeć na nieustannie powiększające się listy uczestników najpopularniejszych zawodów. – Długie dystanse w Polsce jeszcze przez lata będą przyciągały nowych pasjonatów. Widać jednak, że już teraz spora część z nich wybiera imprezy zagraniczne – zauważa Grzegorz Łopata. Dodaje, że mimo dobrych warunków do organizacji terenowych ultramaratonów w kraju, potencjału wielu miejsc nie można wykorzystać przez ograniczenia ruchu turystycznego w niektórych obszarach górskich – szczególnie Tatr. Polscy zawodnicy przenoszą się więc np. do Francji. Tam w przeciągu paru lat liczba startujących w ultramaratonach rodaków wzrosła w zaskakującym tempie. Trzeba jednak docenić coraz bogatszą ofertę biegów krajowych. Te mogą stanowić doskonały wstęp do przygody z bieganiem na długie, wymagające dystanse. 

Nadesłał:

PREXPERT

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl