Jak uczyć się języków? Sprawdzone sposoby, które zrobią z ciebie poliglotę


2017-09-27
O tym, jak efektywnie uczyć się języka obcego i szybko zacząć się w nim porozumiewać, opowiada Tomasz Banach, coach językowy z Hutchinson Institute oraz Dominik Pustuła, team leader z Capgemini, który mówi w sześciu językach obcych.

 

Najpierw francuski, potem hiszpański

Dominik Pustuła mówi, że jednym z pierwszych języków, którego się nauczył, był francuski. — Uczył mnie mój ojciec. To on zaraził mnie pasją do języków — tłumaczy poliglota, który obecnie pracuje w Capgemini, dużej, międzynarodowej firmie, i znajomość języków obcych wykorzystuje w codziennej pracy. 

Potem przyszła kolej na włoski, następnie na hiszpański, ale też na angielski czy arabski. — Ale pierwszy był francuski. Dopiero kiedy potrafiłem się płynnie porozumiewać, zacząłem poznawać włoski. Bo moim zdaniem, żeby zaczynać naukę kolejnego języka, trzeba dobrze poznać język dominujący w danej grupie — w przypadku języków romańskich jest to właśnie francuski — mówi Pustuła, który często spotyka się z pytaniami o to, czy poszczególne języki nie mieszają mu się ze sobą. Odpowiada, że nie — właśnie dzięki kolejności, w której je poznaje. 

Jeśli chcemy poznać holenderski, warto najpierw dobrze nauczyć się niemieckiego. Zamiast zaczynać od ukraińskiego, na początek wybierzmy rosyjski — radzi Pustuła. Jego zdaniem nie należy też tłumaczyć jednego słowa na kilka języków jednocześnie, a potem uczyć się go na pamięć, bo niesie to ze sobą ryzyko, że nie będziemy w stanie używać go we właściwym kontekście. 

Zanim jednak zaczniemy myśleć nad rozpoczęciem nauki wybranego języka, warto zastanowić się, dlaczego w ogóle chcemy go poznać. Bo od tego zależy wybór narzędzi, z których korzystać będziemy podczas nauki. Jeśli podoba nam się brzmienie języka, skupmy się na narzędziach pozwalających nam dobrze osłuchać się z nim, czyli materiału audio i wideo, najlepiej o charakterze lifestylowym, ogólnym. Jeśli chcemy wykorzystywać nowy język w pracy, warto od razu poznawać słownictwo fachowe, biznesowe, przeglądając dostępne w internecie materiały czy dokumenty. Te często znaleźć można w kilku wersjach językowych (na przykład na stronach instytucji Unii Europejskiej), które warto ze sobą porównać i wypisać najciekawsze słownictwo i zwroty, a potem przyswoić je. 

Motywacja

Niezależnie od tego, jaki jest cel naszej nauki, konieczna jest motywacja. Wiele zależy od nauczyciela — czy potrafi on zachęcić do nauki? Nic dziwnego, że w ostatnich latach zwykłe kursy coraz częściej zastępuje coaching językowy. — Standardowa nauka języka obcego to zapewnienie jedynie podstawowych warunków do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie poziomu kompetencji językowych. Lektor, materiały szkoleniowe, adekwatna intensywność oraz długość trwania zajęć, aktywność podczas zajęć oraz praca własna między zajęciami to elementy, które spotykamy na co dzień w większości szkół i instytucji kształcących i bez których trudno mówić o zauważalnych postępach. Z drugiej strony, ze strony uczestnika szkolenia, spodziewamy się, że będzie to osoba ambitna, zmotywowana, znająca swój cel nauki, gotowa do regularnej pracy a czasami nawet wyrzeczeń. Z moich obserwacji wynika, że taką postawę ma, niestety, tylko około 10% - 15% uczestników szkoleń — mówi Tomasz Banach, coach językowy z Hutchinson Institute. 

Dodaje, że tylko coaching umożliwia lektorowi zawieszenie wysoko poprzeczki, wypracowanie zasad uczestnictwa zorientowanych na regularną pracę oraz nieustanny monitoring postępów jak i spadku motywacji lub wydajności uczestnika. Pozwala tym samym utrzymać duże zaangażowanie, zachęca do osiągania dobrych i bardzo dobrych wyników, redukuje ryzyko zniechęcenia czy też powstania zaległości niemożliwych do nadrobienia. — Nade wszystko, coaching daje uczestnikom poczucie zadowolenia z włożonej pracy poprzez świadomą obserwację uzyskanych postępów — podkreśla Banach.

Ale zadowolenie z efektów pracy to nie jedyna rzecz, która zachęca do dalszej nauki. Ważnym czynnikiem jest też sytuacja na rynku pracy i zapotrzebowanie na osoby, które znają określone języki obce. Tomasz Banach przestrzega jednak, że z nauki języka trzeba czerpać przyjemność. I być cierpliwym, bo jest to proces czasochłonny i energochłonny. — Kiedy zaczynamy naukę języka od początku to zazwyczaj potrzebujemy od 2 do 3 lat zanim będziemy mogli czuć się w miarę bezpiecznie w środowisku międzynarodowym — mówi coach.

Brexit po niemiecku

Skuteczna nauka języka wymaga jednak trochę więcej, niż motywacji. Dominik Pustuła dzieli się swoimi sposobami, jak efektywnie uczyć się języków obcych. — Warto od samego początku uczyć się idiomów, czyli utartych zwrotów i powiedzeń występujących w danym języku — mówi. — Często dosłowne znaczenie idiomów nie ma najmniejszego sensu i bez ich znajomości może nam być trudno zrozumieć wypowiedź native’a, który użył danego sformułowania w swojej wypowiedzi. 

Ale znajomość idiomów ma jeszcze jedną zaletę — jeśli stosujemy je aktywnie, udowadniamy sobie i rozmówcy, że dobrze znamy dany język. Czujemy, że robimy postępy, a to wpływa na naszą motywację do dalszej nauki. 

Pustuła mówi, że idiomów można z łatwością uczyć się z internetu. — Istnieją strony internetowe, które tworzą zestawienia idiomów, czasem uwzględniając nawet regionalizmy. Wystarczy, że znajdziemy taką stronę dla języka, którego się uczymy. Warto jednak skonsultować ją z kimś, kto dobrze zna dany język, by upewnić się, że nie zawiera błędów

Zdaniem poligloty dobrym sposobem jest także czytanie artykułów informacyjnych o tym samym wydarzeniu na kilku portalach, w różnych językach, a następnie porównywania ich ze sobą pod względem użytego słownictwa, tonu, stylistyki. Różnice było widać na przykład w newsach dotyczących Brexitu, publikowanych w serwisie Euronews. — Wbrew pozorom to wskazówka nie tylko dla osób zaawansowanych. Im szybciej zaczniemy czytać newsy w innych językach, tym szybciej zrozumiemy kulturę językową danego obszaru i tym łatwiej wyrobimy w sobie pewne nawyki, chociażby związane ze stosowaniem słownictwa, dzięki którym będziemy brzmieć naturalnie. 

Lotniskowe Polaków rozmowy

Tomasz Banach: — Przykro mi, ale nie ma patentów, tajnych trików czy cudownych metod, co do których często starają się nas przekonać reklamy internetowe czy prasowe. To tylko marketing.  Myślę, że jest kilkanaście kluczowych czynników, metod, które decydują o tym czy nauka przynosi pożądane efekty czy nie.

Wśród nich coach wymienia dwie, jego zdaniem najlepsze: tworzenie spersonalizowanych glosariuszy oraz słuchanie filmów, oglądanie wiadomości, reportaży, słuchanie radia, wywiadów, piosenek.

Istnieje wiele aplikacji, które pozwalają na budowanie i utrwalanie nowych zwrotów. Wprowadzamy je raz a aplikacja sama buduje na ich podstawie kilka rodzajów ćwiczeń, dzięki czemu mamy pełen wachlarz form do wyboru (pisownia, rozumienie ze słuchu, tworzenie kolokacji, tłumaczenia, i inne). Trudno się tym znudzić. W tramwaju, aucie, szpitalu,  kolejce – zawsze jest dobry moment na kilkuminutowe zadanie utrwalające.

Trzecim sposobem jest mówienie, nawet jeśli nasze wypowiedzi nie są w stu procentach poprawne. Wystarczy się odważyć. — Jeden z moich byłych uczniów wyprowadził się do Warszawy i długo nie mógł zebrać się, aby wznowić zajęcia językowe. Żeby nie wyjść z wprawy osoba ta jeździła dwa razy w tygodniu na lotnisko Chopina i proponowała kawę poznanym przypadkowo obcojęzycznym podróżnym. Właśnie po to by ćwiczyć mówienie — wspomina Banach.


Nadesłał:

Linkleaders

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl