Lepsze perspektywy dla europejskiego rynku energii fotowoltaicznej


Lepsze perspektywy dla europejskiego rynku energii fotowoltaicznej
2015-10-21
Ekspansja fotowoltaiki na rynku europejskim, widoczna szczególnie w latach 2004–2012, została zahamowana przez rozwój sektora w Azji, na którą przypada obecnie 60 proc. instalacji.

Od boomu do krachu

Mimo że z ogniw fotowoltaicznych pochodzi zaledwie 5,3 proc. energii elektrycznej zużywanej w Europie, sektor ten skorzystał z ogólnoświatowego zwrotu ku energii z bardziej ekologicznych źródeł. W latach 2004-2012 odnotowano błyskawiczny wzrost produkcji energii elektrycznej w instalacjach fotowoltaicznych w Europie, z 0,7 do 62,4 mld kWh. Za wzrost ten odpowiadały przede wszystkim Niemcy, Hiszpania i Włochy, gdzie ulokowano 80 proc. europejskich instalacji fotowoltaicznych. Nagła ekspansja fotowoltaiki była możliwa dzięki sprzyjającej polityce władz (system obowiązkowego wykupu energii ze źródeł odnawialnych i dotacje) oraz szybkiemu i ciągłemu spadkowi cen instalacji. W 2012 r. na Europę, jako ówczesnego lidera sektora, przypadało 75 proc. światowej produkcji.

Spadek popularności energii słonecznej był równie gwałtowny, jak wcześniej jej wzrost. Pęknięcie bańki w 2011 r. i towarzysząca temu wojna cenowa producentów modułów były poprzedzone wygaszeniem dotacji krajowych i europejskich, a w konsekwencji ekspansji spekulacyjnych projektów. Późniejszy kryzys gospodarczy także osłabił firmy działające w branży. Szczyt upadłości przedsiębiorstw w sektorze przypadał w Europie na lata 2011 i 2012. Dla przykładu we Francji liczba bankructw prawie się potroiła.

W rezultacie Europa, która przez dłuższy czas wiodła prym w rozwoju fotowoltaiki ze względu na swoje zaangażowanie i skalę istniejących instalacji, została wyprzedzona przez Azję, na którą przypada obecnie 60 proc. instalacji. Ekonomiści Coface uważają to spowolnienie za tymczasowe i nadal optymistycznie oceniają jednak pozycję fotowoltaiki w europejskim miksie energetycznym w średnim okresie.

W krótkim okresie: problem z nadwyżką mocy produkcyjnych energii elektrycznej w Europie

W krótkim okresie ryzyko dla wzrostu sektora energii ze źródeł odnawialnych w ogóle, a fotowoltaiki w szczególności, wynika z nadwyżki mocy produkcyjnych w europejskiej energetyce.

Spadek działalności produkcyjnej po kryzysie przełożył się na gwałtowne zmniejszenie zużycia energii notowane od 2010 r. Sytuacja ta doprowadziła do ujawnienia się nadwyżki mocy produkcyjnych i spowodowała obniżenie hurtowych cen energii elektrycznej. Odczuli to zwłaszcza dostawcy, którzy już ponosili wysokie koszty stałe. Jednocześnie problem nadwyżki mocy produkcyjnych nasilił się wskutek coraz powszechniejszego wśród opinii publicznej trendu przechodzenia na bardziej ekologiczny i oszczędny sposób korzystania z energii. W rezultacie amortyzacja kosztów związanych z wcześniejszymi nakładami finansowymi stała się potężnym obciążeniem, gdyż zyski tradycyjnych podmiotów spadały. Taka nadwyżka podaży i brak wzajemnych połączeń systemów elektroenergetycznych między europejskimi krajami osłabiły atrakcyjność sektora elektroenergetycznego.

Średni okres: niezależność energetyczna Europy

W średnim okresie wydaje się prawdopodobne, że sektor fotowoltaiczny odzyska równowagę, głównie dzięki energetycznej integracji Europy. Problem nieregularności wynikający z różnic w natężeniu światła słonecznego zostanie przezwyciężony. Pozwoliłoby to także na opracowanie nowych systemów magazynowania energii i stałe korygowanie podaży i popytu w różnych sieciach elektroenergetycznych. Obecny cel Unii Europejskiej, którym jest zbudowanie wzajemnych połączeń zdolnych obsłużyć 10 proc. rocznego zużycia energii, nakładem szacowanym na 150 mld EUR, został osiągnięty dopiero w Niemczech i we Francji z grupy pięciu krajów objętych badaniem.

W przypadku firm dobre średniookresowe perspektywy sektora są korzystne dla segmentu usług związanych z serwisem i konserwacją paneli słonecznych. Produkcja paneli w dużej mierze pozostanie głównie w rękach zagranicznych podmiotów, nawet jeżeli niemieckim firmom udałoby się, dzięki automatyzacji, obniżyć ceny modułów do poziomu porównywalnego z ofertą Chin - wyjaśnił ekonomista Coface Khalid Aït Yahia.

Warto także wspomnieć o kwestiach związanych z przeciwdziałania zmianom klimatu omawianych na paryskiej konferencji klimatycznej COP21. Są to między innymi: poprawa dostępu do energii ze źródeł odnawialnych, międzynarodowe wspieranie rozwoju oraz tworzenie istotnych szans rynkowych. W Europie już określono cele: ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o kolejne 20 proc. do 2020 r., co odpowiadałoby ograniczeniu o 40 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r. Taka redukcja równałaby się zamknięciu 400 elektrowni. Nowe środki mogą być wprowadzone tzw. efektem nożyc: koszt tradycyjnych źródeł energii wzrośnie, zaś energia z fotowoltaiki będzie tańsza, co obniży koszty instalacji, a w końcu spowoduje, że inwestycje staną się bardziej rentowne.

 

KONTAKT DLA MEDIÓW:
Anna A. GUZIK – T. +48 22 465 02 22, M. +48 509 467 531 – E. anna.guzik@coface.com

 

 

Nadesłał:

Coface
http://www.coface.pl

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl