Na tropie włoskiego stylu


Na tropie włoskiego stylu
2015-12-30
Italia od zawsze kojarzy się z modą. To stamtąd pochodzą tacy projektanci jak chociażby: Donatella Versace, Miuccia Prada, duet Dolce i Gabbana czy też Nina Ricci.

Jednak osławiony włoski styl nie jest zarezerwowany wyłącznie dla mieszkańców słonecznej Italii. Warto czerpać z niego całymi garściami.


Sprezzatura - czyli o inspiracji włoską ulicą


Mówi się, że dobry gust i poczucie estetyki wysysa się wraz z mlekiem matki i … z otaczającej nas rzeczywistości. Włochy są wręcz do tego stworzone - piękne renesansowe kamienice, barokowe kościoły i zabytki tylko czekają, aby się nimi inspirować. Jakie są więc wyznaczniki włoskiego stylu?  Zarówno Włosi, jak i Włoszki są świadomi swojej wartości. Kobiety chętnie podkreślają swoje kształty. Wzorem do naśladowania jest dla nich Monica Bellucci. Chętnie stawiają na klasykę, ale nie boją się wpleść w nią odrobiny awangardy.


- We Włoszech funkcjonuje takie określenie jak sprezzatura. Rozumiemy je jako nonszalancję. Włosi noszą ubrania, nawet te najbardziej eleganckie, lekko i niedbale. To jest niesamowite, bo nawet te najbardziej eleganckie garnitury, wyglądają tak, jakby były ubraniem sportowym - mówi Brygida Toczko, właścicielka MII SHOP&SHOWROOM (http://mii-shop.com/).


Co jeszcze? Włosi kochają krawiectwo. Często korzystają z tego typu usług. Dlatego tak świetnie prezentują się w swoich marynarkach. Do tego kolory. Tak, Włosi chętnie sięgają po różne barwy, nie boją się wyrazistych połączeń. Są odważni, a przy tym pewni siebie. Włosi i Włoszki ponad wszystko stawiają na jakość. Wiedzą, że ważny jest dotyk, dlatego materiały, z jakich zostały uszyte ich ubrania są zawsze starannie dobrane. Nie ma mowy o chropowatych, zmechaconych tkaninach złej jakości. Ten punkt łączy się z kolejną zasadą - zero niechlujstwa - niedopuszczalne są brudne buty, wystające nitki, pognieciona koszula czy odstający guzik. I teraz najważniejsze - moda jest dla Włochów zabawą. Tak, jak cieszą się życiem, tak bawią się swoim stylem i ubraniem.


Mała Italia w pobliżu Wrocławia


Dwie godziny. Tyle przeciętnie trwa lot z Warszawy do Mediolanu. Dla wielbicieli nowoczesnego designu, najwyższej jakości materiału i luksusowych marek to prawdziwa mekka. W tym drugim co do wielkości włoskim mieście zlokalizowane są siedziby większości najsłynniejszych projektantów i domów mody. A do Via Montenapoleone i Via Della Spiga kierują swoje kroki wszyscy, którzy pragną zrobić zakupy w sklepach znanych marek.  



   

Ale czy ten świat jest zarezerwowany wyłącznie dla słonecznego Półwyspu Apenińskiego?

Czy można też w Polsce stworzyć miejsce, które oddaje klimat i styl włoskich butików?


Taki był zamiar właścicieli MII SHOP & SHOWROOM zlokalizowanego na obrzeżach Wrocławia, na Bielanach Wrocławskich. MII - czyli skrót od Made in Italy -  to miejsce, które zostało stworzone z pasji do mody, stylu i chęci pokazania Polkom chociaż namiastki włoskiej kultury. Właściciele koncentrują się na sprzedaży wyłącznie włoskich marek. W dużym i przestronnym showroomie  znajdziemy ubrania projektu Mangano, Lui Jo, Moschino, Armani Jeans czy Guess. Wkrótce pojawią się również bluzy od projektanta Ranpollo. Częścią świata MII jest stylistka i wizażystka, która zawsze chętnie doradzi przy zakupowych dylematach.


- Przez 20 lat mieszkałam w Rzymie. Znam Włochy i wiem, czego oczekują Włoszki, idąc na zakupy. Po powrocie do Polski, chciałam stworzyć własną Małą Italię, która zaprasza nie tylko pięknymi i oryginalnymi ubraniami. Zależało mi również na wyjątkowej atmosferze, której nieodłączną częścią jest zapach, stąd pomysł wzbogacenia oferty o zapachy do pomieszczeń Dr Vranjes - mówi Brygida Toczko, właścicielka MII SHOP (http://mii-shop.com/).


MII to zakupy w prawdziwym włoskim stylu. To świetne miejsce na spotkanie z przyjaciółkami. Na miejscu można napić się pysznej, włoskiej kawy, a nawet wina. Właściciele zapraszają również na wspólne gotowanie.


- Chcemy, żeby kobiety przychodziły do nas nie tylko w poszukiwaniu ubrań. Zależy nam,  aby czuły się u nas swobodnie. Naszym założeniem było pokazanie namiastki tego, co zobaczyliśmy i przeżyliśmy we Włoszech i myślę, że nam się udało - dodaje Sławomir Toczko, właściciel MII SHOP (http://mii-shop.com/).







Nadesłał:

LET_PR

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl