Pomimo epidemii MERS, eksport pozostaje głównym czynnikiem wzrostu w Korei Południowej


Pomimo epidemii MERS, eksport pozostaje głównym czynnikiem wzrostu w Korei Południowej
2015-10-09
Realnie, do 2016 r. eksport będzie stanowił więcej niż połowę całego wzrostu PKB Korei, pomimo problemów z popytem u największych partnerów handlowych.
Choć wydatki gospodarstw domowych i liczba odwiedzających Koreę turystów ucierpiały na skutek pojawienia się ogniska bliskowschodniego zespołu niewydolności oddechowej (MERS), eksport Korei Południowej wykazuje odporność i dalszy potencjał wzrostu, zauważa Euler Hermes, światowy lider ubezpieczeń kredytów kupieckich. Realnie, do 2016 r. eksport będzie stanowił więcej niż połowę całego wzrostu PKB Korei, pomimo problemów z popytem u największych partnerów handlowych.

Ekonomia skali produkcji oraz wpływ na kształtowanie cen stawiają Koreę Południową w dobrej sytuacji, umożliwiając czerpanie zysków z większej segmentacji globalnego łańcucha dostaw produktów. Spodziewane jest poszerzenie jej bazy eksportowej o dodatkowe 71 mld $ w 2015 i 2016 r., tj. o 5% jej aktualnego PKB.

Oprócz dobrych perspektyw eksportowych  gospodarki i firm południowokoreańskich także inne czynniki wpływają na zwiększenie zaufania do nich. Upadłości przedsiębiorstw w Korei Południowej na koniec 2014 r. osiągnęły rekordowo niski poziom, spadając o 16% w porównaniu do poprzedniego roku. Polityka fiskalna mająca na celu wsparcie popytu wewnętrznego pobudziła także inwestycje w branży budowlanej, co zapowiada koniec przedłużających się kłopotów branży. Zanim zaufanie konsumentów uległo osłabieniu przez przypadki MERS (wirusowa choroba płuc), konsumpcja krajowa także wykazywała trend wzrostowy.

- Wydaje się, że polski eksport do Korei Południowej powinien w efekcie rozwoju tego rynku przyspieszyć. Jego spadek w ostatnich kwartałach wynikał  z wprowadzenia na początku 2014 r. embarga na dostawy żywca z Polski jako pokłosie przypadków choroby trzody chlewnej w Polsce (ASF). Musimy cierpliwie czekać na efekt działań prewencyjnych w Polsce oraz wyniki rozmów Ministerstwa Rolnictwa z władzami koreańskimi, w międzyczasie próbując rozwinąć współpracę w innych obszarach przemysłu spożywczego (m.in. nabiał, owoce czy słodycze). Pozostałe segmenty polskiego eksportu powinny jednak spróbować stać się beneficjentami dobrej koreańskiej koniunktury eksportowej (urządzenia elektryczne i mechaniczne, części) oraz budowlanej (pewne partie wyrobów budowlanych). Wielu polskich producentów części mechanicznych, wyrobów precyzyjnych, a nawet konstrukcji stalowych czy wyrobów z tworzyw sztucznych może szukać swojej szansy w Korei Południowej. Skoro jesteśmy dostawcami wielu komponentów dla dobrze rozwiniętego przemysłu niemieckiego, możemy też znaleźć swoje miejsce bezpośrednio na rynku koreańskim lub przyciągać inwestycje koreańskie do Polski, tak aby koreańskie firmy podobnie jak niemieckie w szerszym zakresie wykorzystywały potencjał m.in. polskiego przemysłu maszynowego – podkreśla Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka. 

Nadzieje, że konsumpcja na rynku krajowym odegra większą rolę w gospodarce zostały jednak zduszone przez niepokoje publiczne wokół zarażeń MERS w maju i w czerwcu. Sprzedaż detaliczna uległa załamaniu, gdy konsumenci zaczęli unikać sklepów, restauracji oraz innych przestrzeni publicznych. Dodatkowym obciążeniem dla wydatków konsumenckich jest także powracający problem wysokiego zadłużenia gospodarstw domowych.

Rząd koreański podjął szybkie działania, żeby ograniczyć skutki MERS. Dodatkowy budżet w kwocie 15 bln KRW zostały uchwalony na początku lipca. Przy długu publicznym pozostającym w 2015 r. na poziomie poniżej 40%, Korea Południowa posiada rzadki luksus możliwości podwyższenia wydatków publicznych bez osłabiania zaufania inwestorów. Działając równie szybko co zdecydowanie, bank centralny obniżył w czerwcu referencyjne stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu 1,5%.

Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, gospodarka Korei Południowej uzależniona jest od sprawności jej branży eksportowej. Eksporterzy zmagają się ze spowolnionym popytem w USA oraz słabszym popytem w Chinach. Wiele branż napotyka tez problem konkurencyjności z powodu kursu koreańskiej waluty, ponieważ rzeczywisty efektywny kurs wymiany koreańskiego wona ma teraz poziom o 10% wyższy od pięcioletniej średniej, co skutkuje niższą konkurencyjnością cenową, w szczególności w porównaniu do japońskich konkurentów.

Koreańscy eksporterzy stoją zatem przed trudnymi wyborami. W celu zrekompensowania relatywnie wysokiej wartości waluty i zdobycia klientów za granicą, wielu z nich może oferować nabywcom korzystne warunki kredytu kupieckiego.
Średni wskaźnik cyklu regulowania należności (DSO – days sales outstanding) znajduje się przez ostatnie cztery lata na relatywnie stabilnym poziomie ok. 70 dni, ale w 2014 r. obserwowaliśmy niewielki wzrost do 71 dni. DSO mierzy realną długość kredytu kupieckiego (udzielony termin płatności plus opóźnienie w jego spłacie), jakiego doświadczają przedsiębiorcy pomiędzy dostarczeniem towarów do nabywcy a otrzymaniem zapłaty za te towary. Im dłuższe opóźnienie, tym większe prawdopodobieństwo, że przedsiębiorstwo stojące niżej w łańcuchu dostaw zmaga się z problemami finansowymi albo że posiada większą siłę przetargową wykorzystywaną kosztem dostawców.

W świetle powyższych ustaleń, Fabrice Desnos, szef Euler Hermes Region Azji i Pacyfiku, zauważył: - Ponieważ opóźnione płatności lub nawet niewywiązywanie się ze zobowiązań przez nabywców, staje się coraz częstszym ryzykiem czy doświadczeniem eksporterów, spółki kapitałowe powinny uważać ubezpieczenia kredytów za istotne narzędzie finansowe w dzisiejszym, pełnym wyzwań, otoczeniu rynkowym.

Nadesłał:

an@thpr.pl

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl