Strajki w liniach lotniczych: jak długo pasażerowie będą cierpieć?


2018-02-05
Pomimo, że europejskie prawo chroni pasażerów lotniczych w przypadku większości zakłóceń lotów, tylko w ubiegłym roku co najmniej 400 tysięcy podróżnych zostało uziemionych i pozostawionych bez pomocy na skutek strajków personelu linii lotniczych

Wraz z rosnącą tendencją do niestabilności finansowej linii lotniczych oraz deficytu specjalistów, eksperci przewidują że strajki pilotów i personelu pokładowego będą stawać się coraz bardziej znaczącym problemem. Wciąż są jednak traktowane jako „sytuacje wyjątkowe”, czyli zakłócenia za które nie przysługuje rekompensata. Wkrótce jednak może się to zmienić dzięki walce jednej z firm pomagających w uzyskiwaniu odszkodowań za opóźnione i odwołane loty.

W 2016 strajk pilotów linii Lufthansa był przyczyną odwołania około 4500 lotów, na czym ucierpiało aż 350 tysięcy pasażerów. Rok później, personel pokładowy linii British Airlines opuścił samoloty i wstrzymał na dwa miesiące dziesiątki tysięcy lotów podczas najbardziej „gorącego” okresu. Co najmniej 1400 pracowników British Airlines protestowało wówczas przeciwko różnicom w wynagrodzeniu. Władze firmy nie spełniły ich żądań, dolewając jeszcze oliwy do ognia określając strajk mianem „kompletnie niepotrzebnego”. Był to jednak dopiero początek zamieszania w branży lotniczej.

 

Po tym jak w zeszłym roku linie Airberlin, Alitalia oraz Monarch Airlines wstrzymały działalność, kryzys europejskich przewoźników przybrał na sile. Potężnym ciosem okazał się też niedobór wyszkolonych pilotów, którego pierwszą poważną ofiarą padł Ryanair. Rosnące obawy wywołały alarm wśród pracowników linii lotniczych, którzy szybko zaczęli tworzyć związki zawodowe.

 

„Aby przeprowadzić strajk, związki zawodowe muszą udzielić wcześniej ostrzeżenia przewoźnikom. Linie lotnicze w sytuacji, gdy będą miały czas do negocjacji ze swoimi pracownikami, będą też w stanie zapobiec ewentualnym utrudnieniom dla swoich pasażerów. Rozporządzenie nr 261/2004 Parlamenu Europejskiego wyjaśnia wyjątkowe sytuacje, w których zakłócenia lotów były nie do uniknięcia, nawet wówczas gdy zostały podjęte wszystkie środki finansowe i operacyjne. Strajki jednak nie mieszczą się w tej kategorii, ponieważ jeżeli przewoźnicy zrobiliby wszystko co konieczne, taka sytuacja nie miałaby miejsca” - wyjaśnia Marius Stonkus, prezes Skycop.

 

Spółka pomagająca odzyskiwać odszkodowania za opóźnione i odwołane loty jest zdania, że należy zmienić obecne postrzeganie strajków. W celu uczynienia lotów bardziej bezpiecznymi dla pasażerów, firma Skycop zbiera informacje od poszkodowanych pasażerów oraz rozmawia ze związkami zawodowymi aby w pełni zrozumieć skalę zaistniałej sytuacji. Jedną z dróg chrony europejskich podróżnych jest odwołanie się do Komisji Europejskiej. Jeżeli firma Skycop zdoła otrzymać wystarczające wsparcie od pasażerów, wadliwe prawo może niebawem zostać drastycznie zmienione.

 

Obowiązkiem każdego menedżera zarządzać swoim zespołem w taki sposób, aby osiągnąć możliwie najlepsze rezultaty. Do tej pory byliśmy świadkami, że europejskie prawo czyniło wyjątki dla szefów linii lotniczych. W sytuacji, gdy pracownicy protestując powodują chaos wśród tysięcy pasażerów, zarządzający mogą być zwolnieni z płacenia rekompensaty w wysokości do 600 euro za swoje niewłaściwe decyzje.” - mówi Marius Stonkus, prezes Skycop, spółki pomagającej odzyskiwać odszkodowania za opóźnione i odwołane loty. „Aktualnie zbieramy niezbędne informacje, następnym krokiem będzie przedstawienie wniosku w tej sprawie. W razie konieczności nasz zespół jest gotów podjąć rozmowy z Komisją Europejską dotyczące zmiany prawa, aby lepiej spełniało warunki obecnego rynku lotniczego i jego tendencje”.

 

 

 

Nadesłał:

MultiComm

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl