Tworzenie start-upów – tego można się nauczyć!


Tworzenie start-upów – tego można się nauczyć!
2015-03-16
Mówi się, że na naukę nigdy nie jest za późno. Nowo nabywane umiejętności mogą przecież w przyszłości posłużyć jako narzędzie do osiągnięcia sukcesu. Doskonałym przykładem są tu nowoczesne start-upy.

Twórcy nowoczesnych start-upów internetowych dzięki swoim licznym umiejętnościom przypominają nieco współczesnych ludzi renesansu. Choć niektórym osobom takie stwierdzenie może wydać się nieco przesadzone, to porównanie okazuje się być całkiem trafne, jeśli głębiej się nad nim zastanowić. Stworzenie innowacyjnego projektu, mającego szansę odnieść globalny sukces, wymaga wiedzy z naprawdę wielu dziedzin, niekoniecznie związanych z obszarem, w którym ma funkcjonować nowa firma. Zdolności negocjacyjne, kompetencje w zarządzaniu zespołem ludzi, znajomość ekonomii czy wybranych aspektów prawa to tylko niektóre z nich. Umiejętnie wykorzystane pozwalają tworzyć długofalowe strategie, będące kluczowym elementem budowy i rozwijania własnego biznesu.   

Świetna idea to dopiero początek

U podstaw każdego udanego start-upu leży dobry pomysł. To punkt wyjścia do podjęcia dalszych działań, które pozwolą wcielić go w życie. Aby jednak było to możliwe, niezbędny jest odpowiedni zasób wiedzy. Osoby zaczynające swoją przygodę z tego typu przedsięwzięciami, nawet jeśli ukończyły studia z zakresu zarządzania, stosunkowo rzadko posiadają wszystkie niezbędne umiejętności. To prawda, że historia zna przypadki osób, które rzuciły edukację i z sukcesem poświęciły się realizacji swoich pomysłów. Mimo to swoisty know-how maksymalizuje szansę powodzenia przedsięwzięcia. Z jednej strony pozwala np. stworzyć bardzo dobrą strategię rozwoju, a z drugiej ustrzec się przed ewentualnymi problemami. Nie ma nic gorszego niż świadomość, że fantastyczny pomysł, na którego realizację poświęciliśmy mnóstwo czasu, nie wypalił z powodu braku odpowiedniej wiedzy. Dla przykładu – nieznajomość podstaw prawa może być powodem podpisania niekorzystnej umowy, w efekcie czego przestaniemy być właścicielami własnego projektu.

Na szczęście ewentualne luki w posiadanych kompetencjach da się uzupełnić w relatywnie krótkim czasie. Oczywiście nie mówimy tu np. o nauce programowania, którego opanowanie na odpowiednio wysokim poziomie w ciągu jednego roku jest raczej nierealistyczne, ale o przygotowaniu bardziej ogólnym. Właśnie takie umiejętności są niezbędne przy tworzeniu start-upów. Opanowując nowy zasób wiadomości, de facto uczymy się tworzenia tego typu projektów. Sporo rzeczy można opanować już w trakcie postępu prac nad uruchamianiem i rozwojem własnego przedsięwzięcia. Niezbędne są informacje z takich zagadnień, jak: zakładanie spółek, międzynarodowe regulacje prawne, prawo podatkowe i autorskie, finanse przedsiębiorstw, negocjacje, zarządzanie zespołem. Lista ta jest znacznie dłuższa, co może wydawać się dość przytłaczające. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba we wszystkim być ekspertem, często wystarczy posiadanie solidnych podstaw. Bez nich trudno będzie nam zająć się wieloma aspektami prowadzonego przedsięwzięcia.

Bardzo ważne pierwsze kroki

Jeśli mamy pomysł, który robi pozytywne wrażenie na większej liczbie osób, czas zastanowić się nad tym, co dalej. Trzeba między innymi podjąć decyzje związane ze sposobem finansowania projektu. Do wyboru jest kilka opcji. W pierwszej kolejności powinniśmy rozważyć, czy istnieje możliwość samodzielnego pokrycia kosztów. Jeśli nie, co jest częstym przypadkiem, trzeba poszukać inwestorów. Posiadając genialny, niepowtarzalny pomysł, bez trudu znajdziemy kogoś, kto wyłoży fundusze na jego realizację. Po uporaniu się z tym wyzwaniem kolejnym będzie właściwa organizacja pracy. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: damy radę wszystko zrobić sami czy trzeba zlecić część pracy innym osobom? Jeśli w grę wchodzi ta druga opcja, pojawia się następna zagwozdka: co jest lepszym rozwiązaniem – zatrudnienie, np. programisty, a może dobranie sobie wspólnika, który posiada pożądane przez nas umiejętności. Do wszystkiego można wynająć odpowiednie osoby, jednak potrzebne są do tego pieniądze, czasami nawet dość spore. Kluczowe zasoby najlepiej jest obsługiwać wewnętrznie, dlatego lepszym i tańszym rozwiązaniem wydaje się być dobranie wspólnika czy wspólników oraz zachowanie pieniędzy na realizację projektu w późniejszych etapach.

Warto pamiętać, że partnerów powinniśmy zawsze wybierać na podstawie uzupełniających się kompetencji, a nie osobistych sympatii. Ważne, aby były to osoby, w których interesie będzie leżeć rozwój spółki. Najemnicy mogą bowiem – w najlepszym przypadku – odejść, a w najgorszym – podbierać nam pomysły lub ewentualnych klientów. Dlatego bardzo dobrą praktyką jest planowanie start-upów pod kątem zarządzania zasobami ludzkimi oraz zarządzania relacjami ze wspólnikami już od pierwszych chwil działalności. Nikt nie rodzi się z idealnymi umiejętnościami w tym zakresie, więc i tego trzeba się nauczyć. Jeśli zbagatelizujemy wagę problemu, prawdopodobnie bardzo szybko pojawią się problemy i konflikty, które z czasem będą narastać. Ich efektem może być nawet upadek przedsięwzięcia. Kolejne podejmowane kroki dotyczyć będą już fizycznej realizacji projektu, testowania produktu lub usługi i dalszego rozwoju przedsięwzięcia. Zwykle są one rozłożone w czasie na kilka, a nawet kilkanaście miesięcy.

Powrót do szkoły? Naprawdę warto!

Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów internetowych to nie są trudne czynności. Z każdym kolejnym projektem nabiera się doświadczenia i pewności siebie. Jak jednak wspomniałem wyżej, wymaga to niezbędnej wiedzy, która na dodatek jest interdyscyplinarna. Przy odpowiednim nakładzie pracy wszystkiego można się nauczyć. Samodzielne zdobycie potrzebnych umiejętności bywa jednakże dość trudne. Problem polega na tym, że bardzo wiele informacji, które znajdujemy np. w Internecie, jest nieaktualnych lub wręcz są one błędne. Podobnie jest z literaturą fachową. Tłumaczona najczęściej z języka angielskiego nie do końca przystaje ona do polskich realiów. Dlatego najlepszym sposobem na zdobycie i usystematyzowanie wiedzy jest… powrót do szkoły. A konkretnie na studia. Otwartą pozostaje dyskusja, czy osoba mająca pomysł na start-up powinna wybrać program MBA. Moim zdaniem, może on być zbyt kosztowny i czasochłonny. Nie powinien to być również kierunek, na którym edukacja trwa pięć lat, tylko taki, który umożliwi realizację pomysłów w trakcie nauki. Najbardziej odpowiednim wydaje się być dobrze przygotowany program studiów podyplomowych, trwających jeden lub dwa semestry. W Stanach Zjednoczonych czy zachodniej Europie kierunki takie cieszą się sporą popularnością. Coraz częściej pojawiają się również w ofercie polskich uczelni.

Szukając najbardziej odpowiedniego programu dla siebie, warto zwrócić uwagę na plan studiów i  wykładowców. Optymalnie, jeśli będą to praktycy, którzy – mówiąc kolokwialnie – zjedli zęby na tworzeniu start-upów. Dzięki temu zawsze będziemy otrzymywać wiedzę z pierwszej ręki. Zajęcia powinny koncentrować się wokół najważniejszych kwestii związanych z planowaniem, tworzeniem i zarządzaniem projektami. To między innymi wspomniane wyżej zagadnienia dotyczące finansów, prawa czy nowoczesnego marketingu, szczególnie projektowania kampanii marketingowych w Internecie. Przydają się również warsztaty z pozyskiwania źródeł finansowania przedsięwzięć, profesjonalnych negocjacji czy zarządzania zespołem. W programie nie powinno zabraknąć także wykładów i ćwiczeń z prognozowania trendów, tworzenia innowacji czy produktów zorientowanych na klienta. Wszystko to pomaga nie tylko w początkowej fazie tworzenia i rejestrowania spółki, lecz także na późniejszych etapach związanych z jej promowaniem oraz dalszym rozwojem.

Nowoczesny start-up to dobry sposób na własny biznes. Jeśli pomysł na takie przedsięwzięcie od dawna chodzi nam po głowie, warto zabrać się za jego realizację. Wbrew pozorom nie jest to trudne, a sztuki tej da się nauczyć. Jeśli do świetnej koncepcji i aktualnej wiedzy dołożymy jeszcze dozę determinacji oraz ogromne przekonanie, że projekt się uda, sukces mamy w zasięgu ręki.  

 

  Dariusz Jemielniak – profesor zwyczajny, kierownik Katedry Zarządzania Międzynarodowego ALK i członek Akademii Młodych Uczonych PAN. Opiekun merytoryczny studiów podyplomowych „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów” w Akademii Leona Koźmińskiego. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół nowych technologii i społeczności otwartej współpracy. Jest zaangażowanym Wikipedystą oraz specjalistą od tematyki start-upów. Do tej pory z sukcesem rozwinął kilkanaście takich projektów, m.in. największy polski słownik internetowy ling.pl.

Nadesłał:

RedPen

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl