Ogromne zyski ZAiKS-u…


Ogromne zyski ZAiKS-u…
2018-01-03
Wpływy ZAiKS wynosiły w zeszłym roku łącznie ponad 346 mln zł. Najwięcej wpłynęło z nagrań radiowych i telewizyjnych oraz publicznych wykonań. Jednak dla Stowarzyszenia to wciąż za mało.

W poprzednim artykule pisaliśmy o konferencji prasowej ZAiKS-U, na której podkreślono, że za twórczość on-line należy się opłata. W trakcie konferencji prasowej przedstawiono również sprawozdanie roczne z działalności Stowarzyszenia. Dyrektor generalny, Krzysztof Lewandowski, przypomniał, że ZAiKS, to także działalność socjalna. Członek Prezydium Zarządu Stowarzyszenia i kompozytor Miłosz Bembinow, poinformował, że dokładność, z jaką ustala się wynagrodzenia i dystrybuuje je twórcom, plasuje ZAiKS w czołówce organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub pokrewnymi na świecie.

Pomimo tego, że wpływy ZAiKS-u były ogromne to zarząd alarmował, że wpływy z tzw. czystych nośników były niezadowalająco niskie. Jest to efektem braku decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie rozszerzenia listy czystych nośników o urządzenia najnowszej generacji.

W 2016 r. liczba utworów zgłaszanych pod ochronę zwiększyła się o ponad 30 tys. i jest ich dziś ponad 450 tys. Krzysztof Lewandowski tłumaczył, że tak wysokie inkaso jest wynikiem realizacji 73 tys. umów licencyjnych, a także prowadzenia prawie 3 tys. procesów w minionym roku. W oparciu o umowy o wzajemnej reprezentacji ZAiKS chroni prawa do 50 mln utworów artystów polskich i zagranicznych.

Ogromne zyski i duża liczba zrealizowanych umów licencyjnych może w przyszłości owocować zwiększeniem opłat dla ZAiKS. Obowiązkowe opłaty za ZAiKS nie idą jednak w parze z jakością utworów i ilością reklam odtwarzanych w radiach.

Co więcej, rośnie liczba niezadowolonych artystów, którzy słusznie domagają się swego. Przez organizacje przechodzą ogromne pieniądze, które z założenia w większości miały trafić do kieszeni twórców, a nie założycieli/właścicieli organizacji. Nic więc dziwnego, że rośnie grono firm dających niezależny zarobek artyście, nie ograniczając go tylko do jednorazowej wypłaty, co często organizacje podnoszą jako argument przeciw nim.

Nadesłał:

APR Media
http://aprmedia.pl

Wasze komentarze (1):

  • avatar
    ~Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, 2018-01-04 15:11:07

    Autor artykułu w sposób niejasny pisze, że "wpływy ZAiKS-u były ogromne". Tymczasem gdyby znał zasady funkcjonowania organizacji zbiorowego zarządzania, powinien pisać o wpływach dla twórców. Zainkasowane tantiemy to wynagrodzenie dla autorów. Potrącenia ZAiKS-u za sprawowanie zbiorowego zarządu wynoszą ok. 16% i nie odbiegają od średniej europejskiej (http://zaiks.org.pl/view/967/prezentacja_raport2016.pdf). Mowa też o spadku jakości utworów. To zarzut kuriozalny, ponieważ Stowarzyszenie nie ocenia, a wręcz nie może oceniać repertuaru powierzonego mu pod ochronę. Zasada jest prosta: najwięcej zarabiają utwory najchętniej słuchane, kupowane, odtwarzane. Więc to odbiorcy decydują, który twórca dostanie najwięcej tantiem.
    Komentarz o rosnącym niezadowoleniu artystów jest ogólnikowy, nie poparty żadnymi danymi. Dość stwierdzić, że gdyby artyści byli niezadowoleni z działania ZAiKS-u, nie rejestrowaliby swojej twórczości w Stowarzyszeniu. Tymczasem liczba utworów bezpośrednio powierzonych ZAiKS-owi przez twórców z roku na rok rośnie.
    Autor artykułu opisuje Stowarzyszenie jako odrębną wobec twórców instytucję nastawioną na zarabianie kosztem artystów. Tymczasem ZAiKS, podobnie jak inne organizacje zbiorowego zarządzania na całym świecie, jest powołany przez twórców i przez nich zarządzany. To twórcy, a nie biuro Stowarzyszenia, podejmują wszelkie decyzje dotyczące funkcjonowania ZAiKS-u, w tym przede wszystkim decyzje finansowe.


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl