Wpływ upałów na zdrowie


Wpływ upałów na zdrowie
2018-09-05
Odwodnienie to podstępny skutek upałów, przed którym należy zabezpieczyć przede wszystkim osoby wrażliwe – dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze i osoby przewlekle chore. Szczególnie zwracać na to uwagę powinni pacjenci z cukrzycą, chorobami układu krążenia czy skłonnością do kamicy nerkowej.

W czasie  upału organizm próbuje bronić się przed przegrzaniem przez pocenie i parowanie. Traci wówczas szczególnie dużo wody i elektrolitów. Ich niedobór, popularnie zwany odwodnieniem, źle wpływa na pracę najważniejszych organów i układów – m.in. gorzej pracują serce czy mózg -  co sprawia, że organizm funkcjonuje mniej sprawnie, a my słabiej się czujemy. Łatwiej o zasłabnięcia czy omdlenia. Zwiększa się też ryzyko nasilenia objawów różnych chorób.

Trzeba zatem wspomóc organizm. Po pierwsze chroniąc się przed przegrzaniem, po drugie - uzupełniając płyny i elektrolity. Zasady są proste i zdroworozsądkowe. Nie powinno się przebywać na słońcu w godzinach 9 - 17 (a przynajmniej 10 - 15), a jeśli jest to konieczne – trzeba chronić głowę i ciało przed przegrzaniem, nosząc parasolkę lub nakrycie głowy i lekkie, przewiewne, jasne ubrania. Trzeba unikać wysiłku fizycznego. Należy ograniczyć alkohol (zaburzenia gospodarki elektrolitycznej) i kawę, która jest moczopędna. Należy także pić jak najwięcej płynów. Najlepsza jest woda, zwłaszcza mineralna (powyżej 1500 mg/l składników mineralnych). Pamiętajmy też, że słodzone napoje gazowane przynoszą nam więcej szkody niż pożytku.

Ile powinniśmy pić?

Można spotkać różne wskaźniki, np. 2 litry przy temperaturze 20 °C dla dorosłego człowieka + 100 ml na każdy kolejny °C (czyli przy 30°C to już powinny być 3 litry wody) albo 30 ml (0,03 l) na każdy kilogram masy ciała. Wagę ciała biorą pod uwagę np. lekarze, zalecający swoim pacjentom picie odpowiedniej ilości płynów.

Choć odpowiednie nawodnienie organizmu w czasie upału jest kluczowe, może być ono problematyczne. Nie można bowiem polegać tylko na tym, że organizm sam „da sygnał”, bo przecież podczas upału chce się pić. Odczuwane pragnienie często jest niewspółmierne do rzeczywistego zapotrzebowania na płyny. O ile osoby świadome są skłonne pić „z rozsądku”, o tyle trudniej przekonać do tego osoby najwrażliwsze – tj. dzieci i seniorów – dodatkowo zmęczone i rozdrażnione upałem. Opiekując się dzieckiem lub osobą starszą trzeba więc wypracować metodę na to, by podopieczny pił. Można np. wprowadzać formę zabawy (np. w kawiarnię), stworzyć rytuały (np. wspólne picie wody, korzystaniez ulubionego kubka), podawać często małe porcje, „ubarwiać” wodę np. odrobiną soku, miodem lub miętą, zachęcać herbatkami ziołowymi (np. miętową), itp.

Wśród osób szczególnie wrażliwych na upały znajdują się też osoby cierpiące na niektóre schorzenia oraz kobiety w ciąży, u których nadmierna utrata wody może skutkować choćby zagrożeniem dla łożyska.

- Podczas upałów szczególnie powinny zadbać o siebie osoby przewlekle chore, zwłaszcza cierpiące na choroby układu krążenia, cukrzycę, kamicę nerkową czy przyjmujące leki moczopędne lub rozkurczowe – wskazuje dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.  –  Broniąc się przed upałem, a dodatkowo mając za mało płynów i elektrolitów, organizm zaczyna pracować w trybie „awaryjnym”. Naczynia krwionośne rozszerzają się, serce bije szybciej i spada ciśnienie. Obserwuje się także zagęszczenie krwi. Te zjawiska wpływają nie tylko na ryzyko nasilenia objawów w niektórych chorobach, ale też na to, jak organizm reaguje na przyjmowane leki.

Dla sercowców – osób z chorobą niedokrwienną serca (chorobą wieńcową), z niewydolnością krążenia, po zawale serca, z zaburzeniem rytmu serca, z migotaniem przedsionków, z nadciśnieniem tętniczym etc. – bardzo istotna jest informacja, że wysoka temperatura działa jak lek obniżający ciśnienie krwi, czyli jak nieplanowana dawka leków. Można więc w dobrej wierze (przyjmując leki „jak zwykle”) poważnie osłabić swój organizm. Dodatkowo, w bardziej zagęszczonej krwi stężenie przyjmowanych leków jest większe – to tak, jakby chory przyjął nadmierną dawkę leku. Zatem, nie pijąc wystarczająco dużo płynów i przyjmując typową dawkę leku, można doprowadzić do efektu takiego jak przy przedawkowaniu.

 Co można zrobić?

       regularnie – częściej niż zwykle! - mierzyć ciśnienie;

       zweryfikować z lekarzem dawki podawanych leków.

Dla cukrzyków niedobór płynów grozi podwyższeniem stężenia glukozy we krwi, nawet jeśli wyrobione, dobre nawyki żywieniowe nie zmieniają się. Wysoka temperatura jest też dla organizmu obciążająca i stresująca, co może skutkować zwiększoną produkcją kortyzolu i adrenaliny – antagonistów insuliny, powodujących wzrost stężenia glukozy we krwi.

Co można zrobić?

       częściej niż zwykle kontrolować poziom cukru we krwi.

Dla osób z kamicą nerkową obowiązkowym zadaniem na upały jest wypicie 3 litrów wody niegazowanej dziennie. W ten sposób najlepiej pobudzić nerki do pracy. Bagatelizowanie tej czynności sprawi, że utrata płynów doprowadzi do niebezpiecznego dla chorych zagęszczania moczu.

Co można zrobić?

       częściej niż zwykle badać mocz, zwracając uwagę na barwę, ciężar właściwy i odczyn.

Dla osób stosujących leki moczopędne i rozkurczowe ważne jest, że przy niedoborze płynów zwiększa się stężenie leków w organizmie i łatwo wówczas o taki efekt, jak przy ich przedawkowaniu.

Co można zrobić?

       skonsultować z lekarzem dawki przyjmowanych leków – niejednokrotnie na czas upałów lekarze doradzają obniżenie dawki lub czasowe odstawienie leków.

- Wiedząc, jak w czasie upałów zachowuje się nasz organizm, można zastosować odpowiednie środki zapobiegawcze i uniknąć wielu przykrych konsekwencji zdrowotnych – podsumowuje dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

Więcej na ten temat na: www.synevo.pl/kategoria/analityka-ogolna/


Nadesłał:

Justyna Kurowska

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl